środa, 28 listopada 2012

Jajecznica na parze (po 10. miesiącu)


Dzisiaj byłyśmy u pediatry. Iga jest zdrowa jak ryba, a katar jak to katar o tej porze roku jest zjawiskiem normalnym. Młoda waży 10 360 i ma 78 cm. Pediatra powiedziała, że możemy jeść już prawie wszystko czyli (oprócz tego co już jemy): kawałek wędlinki (ale tylko tej ugotowanej lub upieczonej w domu - np. schab lub szynka), kawałeczek domowego ciasta - najlepiej drożdżowego lub biszkoptowego (byleby bez żadnych mas), zwykłe biszkopty (byleby nie za dużo ;-) ), całe jajko (my jemy je już od tygodnia), odrobinę sera żółtego startego na drobnej tarce i nabiał. Być może mówiła coś jeszcze, ale zapomniałam. ;-) Dalej powinno się unikać cukru, soli i smażenia.
W związku ze zmianami w naszym jadłospisie, jutro na drugie śniadanie zaproponuję Idze jajecznicę na parze. Bardzo fajny przepis nawet dla tych, którzy nie posiadają parowaru. :-) Do jajecznicy można podać wafelka ryżowego lub kromeczkę chlebka.

Składniki:
  • 1 jajko
  • łyżeczka mleka
  • odrobina miękkiego masła
  • gałązka szczypiorku, koperku lub pietruszki
Sposób przygotowania:
  1. Umyte jajko wbij do miseczki, dodaj mleko i dokładnie wymieszaj po czym dodaj kawałek masła.
  2. Miseczkę wstaw do garnka z gotującą się wodą lub do parowaru.
  3. Od czasu do czasu zamieszaj aż potrawa całkowicie się zetnie.
  4. Gotową jajecznicę przełóż do miseczki i oprósz delikatnie posiekaną zieleniną.