środa, 9 stycznia 2013

Domowa galaretka (po 11. miesiącu)


No i stało się. :-) Mamy ulubiony deser Igi i mój. Nie budyń, nie kisiel, lecz galaretka. Można ją szybciutko zrobić. Iga wręcz rzucała się na łyżeczkę. Czas przygotowania to około 10/15 minut! Później kilka godzin, a najlepiej całą noc w lodówce i na drugi dzień mamy pyszny smakołyk, któremu żaden malec się nie oprze. :-) Dla alergików czerwoną galaretkę z truskawek polecam wprowadzić po 12 miesiącu. U Igi coraz mniej jest objawów alergicznych - wręcz nie ma ich już wcale. Truskawki miałam osobiście przeze mnie przygotowane i mrożone. Te sklepowe nie mają takiego smaku i co najważniejsze nie mają tak pięknego czerwonego koloru, ale jeżeli nie macie innych możecie je śmiało użyć. Taką galaretkę można przygotować z różnych owoców. Przepis jest mniej więcej ten sam. Możecie użyć pomarańczy, mandarynek (z nimi niestety jest sporo roboty, bo powinny być bez białych błonek), brzoskwiń, moreli itd.

Składniki:
  • szklanka truskawek (świeżych lub mrożonych)
  • 2 łyżeczki żelatyny (możesz dodać nieco więcej, by mieć pewność, że galaretka na pewno się zetnie)
  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki soku jabłkowego (najlepiej z sokowirówki lub specjalnie przeznaczonego dla dzieci)
Sposób przygotowania:
  1. W sezonie truskawki przebierz i opłucz, a w zimie mrożone lekko odmroź.
  2. Owoce zmiksuj blenderem. 
  3. Z połowy szklanki wody odlej 4-5 łyżek do innego naczynia i namocz w niej żelatynę.
  4. Do rondelka wlej wodę, dodaj sok i połowę masy owocowej po czym zagotuj.
  5. Kiedy całość zacznie wrzeć dodaj rozpuszczoną żelatynę i dobrze wymieszaj, by dokładnie się rozpuściła.
  6. Teraz wlej resztę truskawkowego musu i znów wymieszaj.
  7. Przelej do foremek na babeczki (małych miseczek, kubeczków po jogurtach lub innych niewielkich foremek), przestudź, wstaw do lodówki (najlepiej na całą noc), by galaretka stężała. 
  8. Następnego dnia przełóż ją na talerzyk i jeżeli masz świeżą miętę możesz nią ozdobić galaretkę. :-)